Wybierz miasto
Studia Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Medal Pochwały na Uniwersjadzie

2011-02-01

Trzeci dzień uniwersjady przyniósł kolejne pozytywne emocje. Tomek Pochwała wywalczył srebro w kombinacji  norweskiej.

Zdobycie medalu przez Tomka nie od razu było sprawą oczywistą. W czasie porannego biegu masowego na 10 km kombinator dobiegł do mety z dziewiątym czasem (29:44.8), z minutową stratą do pierwszego w klasyfikacji Steffena Tepela. Na skoczni miał nadzieję poprawić swoją pozycję w klasyfikacji. Wtórował mu trener Zbigniew Byrdy, który widział Tomka na podium po obydwu konkurencjach. Popołudniu na skoczni K95 kombinator zaprezentował wolę walki  po pierwszej serii był czwarty, a po drugim skoku przesunął się dwa oczka wyżej. Przed nim w klasyfikacji był tylko Japończyk Aguri Shimizu, nie do pobicia tego dnia. To był udany dzień, choć po pierwszej części nie byłem zbytnio zadowolony. Nie wyszło mi tak jak chciałem – po biegu byłem dziewiąty. Miałem dużą stratę do pierwszego zawodnika, w dodatku za mną i przede mną byli dobrzy skoczkowie, więc walka była. Jednak wszystko zrekompensowałem sobie na skoczni, przesuwając się na drugie miejsce. Przede mną konkurs drużynowy. Mam nadzieję że będziemy walczyć o medal. - skomentował kulisy zdobycia medalu Tomek.

Mateusz Wantulok był 16., Andrzej Zarycki nie ukończył biegu, do skoków nie przystąpił.

Pod koniec dnia nadeszła kolejna dobra wiadomość dla polskiej ekipy – drużyna curlerek, która z rana przegrała z Kanadą, wieczorem zwyciężyła nad drużyną niemiecką 7:6.

W niedzielę w finale crossa startowali snowboardziści Marcin Bocian i Zuzanna Smykała. Marcin miał bronić srebrnego medalu z uniwersjady w Harbinie. Nie udało się – zawodnik po nieudanym starcie w ćwierćfinale zakończył rywalizację na 19. miejscu. Dobrą, szóstą lokatę w finale B uzyskała za to Zuzanna Smykała, choć okoliczności jej startu były dramatyczne. Studentka dotarła do finału B. Zjazd rozpoczęła bardzo dobrze, jechała w czołówce, dobrą passę przerwał upadek. Zuzanna trafiła do szpitala, na szczęście obrażenia okazały się niegroźne dla zawodniczki. 

Groźnie było również w narciarstwie alpejskim. W slalomie gigancie mężczyzn startowało 91 zawodników. Niekorzystne warunki atmosferyczne i kiepski stan trasy spowodował, że 1/3 startujących nie ukończyła startu. W tej grupie znaleźli się dwaj Polacy – Jakub Ilewicz i Mateusz Garniewicz.

W niedzielę zakończyli zmagania short trackowcy. Ostatnią konkurencją w jakiej startowali był bieg na 1000 m. Niestety z wyjątkiem Marcina Makarczuka-Jaworskiego, żadnej zawodniczce ani zawodnikowi nie udało się przejść eliminacji. W tej konkurencji rządzili Azjaci. Do finałów doszli Koreańczycy, Chińczycy i Japończycy.

ip

Ciekawe artykuły
Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

Niezbędnik studenta
FB dlaMaturzysty.pl reklama